Oto krótka charakterystyka banków zdjęć wraz z moim własnym komentarzem:

1. Shutterstock

Jedna z największych agencji microstock. Jest to jednocześnie chyba najlepszy bank zdjęć pod względem zarobków dla wielu wielu fotografów. Równać z shutterstock może się tylko istockphoto. Zdjęcia sprzedają się codziennie i to wszystkie. Pszczółki, pająki, kwiatki, krajobrazy, psy, pomarańcze, dziury w jezdniach, ludzie... wszystko. Akceptacja zdjęć? Średnia, no może nawet trochę wyżej niż średnia. To znaczy, że zdjęcie musi mieć co najmniej 4 Mpix i być nienaganne technicznie. Tematyka powinna przejść prawie każda. Zarobek za zdjęcie waha się od 0,25$ (w subskrypcji) do 28$ za licencję rozszerzoną. Menu i wgrywanie zdjęć w tym banku jest łatwe i przejrzyste. Łatwo połapać się we wszystkim. Nie ma żadnych bajerów i miliona licencji, ale to lepiej, bo prościej. Jak na razie sprzedałem tu 95 zdjęć.


2. iStockPhoto

Druga pod względem wielkości i popularności agencja, choć niektórym daje ona najwięcej zysków. Niektórzy decydują się również na pracę na wyłączność dla właśnie tego banku zdjęć (dzięki temu mają dodatkowe profity). Trochę ciężko dostać się do tego banku. Osobiście z 5 razy wysyłałem zgłoszenia z 3 próbkami zdjęć. Zdjęcia przyjmują od 2 Mpix, ale ich jakość musi być wręcz idealna. Bank mamy do dyspozycji w języku polskim. Ponadto ma on sporo bajerów takich jak pisanie bloga, tworzenie sieci twórczej, ocenianie i komentowarze zdjęć czy udzielenie wywiadu. System wgrywania zdjęć przez HTML jest trochę niewygodny, bo musimy je wgrywać pojedyńczo i pojedyńczo opisywać. Odpychającą rzeczą są limity wysyłania zdjęć: 15/tydzień. Dla mnie jest to trochę dziwny bank, bo zarejestrowałem się tam na samym początku, a do tej pory nie sprzedałem ani jednego zdjęcia, mimo że mam ich w portfolio 43.


3. Dreamstime

To czym wyróżnia się dreamstime to niewątpiwie najwięcej licencji do wyboru, w tym możliwość sprzedania praw autorskich do zdjęcia. Ruch również spory tak jak na dwóch powyższych bankach. Zdjęcia biorą od 3 Mpix, wymagania techniczne nie są zbyt strasznie wygórowane, ale powód odrzucania większości (moich) zdjęć to tematyka. Wiosna teraz więc pstrykam zdjęcia owadom i kwiatkom, a tego oni już nie chcą. Liczba przyjętych i odrzuconych zdjęć przekłada się na wskaźnik akcpetacji, który z kolei odpowiada za to ile zdjęć możemy przesłać w ciągu dnia. W moim przypadku są to 3 zdjęcia dziennie - to mało. Pierwsze wrażenie po zarejestrowaniu się na tym banku może być trochę odpychające, bo jest tu dużo różnych przycisków do kliknięcia, ale po kilku dniach już wszystko przyjemnie się użytkuje, bo bardzo łatwo się przyzwyczaić do tego interfejsu.


4. Fotolia

Dobry bank będący w czołówce wśród najlepiej prosperujących. Dostępny w języku polskim. Dawniej był polecany początkującym fotografom, ale dziś już jest zupełnie inaczej. Ja na pewno na początek bym go nie polecił, bo trudniej tutaj przepchnąć zdjęcia niż na shutterstock czy dreamstime. Zarobki za zdjęcia przeliczane są na kredyty, a kredyty dopiero później (po osiągnięciu 50) są konwertowane na wybraną walutę.


5. Stockxpert

Stockxpert to dość młody bank zdjęć w porównaniu z pozostałymi, ale to nie oznacza, że generuje słabe dochody. W moim przypadku jest to agencja numer 2 pod względem zarobku. Bank jest dostępny po polsku, system uploadu zdjęć dość wygodny, bajerów brak, ale dzięki temu jest ładnie, schludnie i przejrzyście. Dawniej (tzn na początku roku 2009) bardzo łatwo było zbudować duże portfolio w krótkim czasie. Jednak na przełomie maja i czerwca coś zaczęli zmieniać politykę przyjmowania zdjęć. Teraz przyjmują mniej i w lepszej jakości i szczerze mówiąc trudno tam wgrać coś nowego. W sumie to jeszcze zależy na jakiego sprawdzającego się trafi. Kiedyś ten bank mógłym polecić początkującym, teraz to już sam nie wiem.


6. BigStockPhoto

BigStockPhoto rozpoczął działalność w 2004 roku. To późno w porównaniu z wiodącymi bankami. Przełożyło się to na to, że BSP pozostał w tym za konkurencją, ale nie na tyle żeby najlepsi fotografowie nie mieli tam swojego portfolio. Zdjęcia przyjmują już od 1 Mpix więc można czasem nawet przepchnąć zdjęcie zrobione komórką. Wymagań nie mają zbyt wygórowanych. Zdjęcia nie sprzedają się bardzo często, ale jak już się sprzedadzą to mamy z tego spory dochód. W moim przypadku to jest przeważnie 1 - 1,5$ za zdjęcie. W porównaniu z 0,25$ na Shutterstock to dużo. Interfejs nie jest zbyt prosty i przyjazny dla użytkownika, ale mimo to poleciłbym ten bank początkującym.


7. 123 RoyaltyFree

Podobnie jak wyżej o dwa oczka 123RF to bank młody. Według mnie najlepszy dla początkujących, uczących się dopiero fotografów stockowych. Nie jest tam ciężko wgrać zdjęcie, wgrywa się je prosto i intuicyjnie. Do tego dochody takie, że czasem coś wpadnie do portfela. Interfejs przyjemny dla użytkownika. Łatwo zbudować tutaj duże portfolio w krótkim czasie, bo nie ma żadnych limitów w ładowaniu zdjęć. Dodatkowo ten microstock obsługuje grafikę wektorową w eps więc nie tylko fotografowie mogę próbować tutaj swoich sił.


8. Crestock

Po pierwsze nie poleciłbym tego banku początkującym, bo mogą się zniechęcić. Odrzut zdjęć ogromny. Admini chcą z tego microstocka zrobić cudo z idealnymi zdjęciami. Na jakieś pół tysiąca zdjęć przyjęli mi 66. Średnio jak się wgrywa 20 nowych to przyjmują od 0 - 1... Jednak samo wgrywanie jest bardzo przyjemne i sprawne. Jeżeli wcześniej mamy przygotowany plik przed wgraniem (wpisane we właściwościach słowa kluczowe, opis i tytuł) to wystarczy tylko załąwgrać zdjęcia i to koniec naszej roboty. Bardzo szybko sprawdzają zdjęcia. Czasem nawet po 20 minutach przychodzi mail i się dowiadujemy, że z naszych zdjęć zostało wybrane... zero.


9. DepositPhoyos (NEW Microstock!!!)

Taki jest ogólny zarys najważniejszych microstocków, ale jeżeli ktoś od razu się nastawia na zarobek niewiadomo jakich kokosów to najlepiej zarejestrować się przynajmniej na tych wszystkich ośmiu stockach. Ja tak zrobiłem i nie żałuję. Jak komuś coś nie podpasuje na jakimś banku to może dać sobie spokój z uploadem zdjęć i tyle, bez konsekwenji.