Oprócz ośmiu już opisanych microstocków istnieje jeszcze wiele wiele innych. Jednak ich popularność, a co za tym idzie zarobki, są na parawdę małe. Raczej nie warto męczyć się tworzyć tam swoje portfolia, chociaż niektóre ze "słabszych" banków też potrafią wygenerować duży dochód. Zaletą tych mniej popularnych stocków jest to, że za sprzedane zdjęcie zgarniamy więcej niż na stockach najpopularniejszych. Oto przykładowe agencje microstock, które nie załapały się do wspaniałej ósemki:
YayMicro nie przynosi dużych zysków, niektórym w ogóle żadnych zysków nie przynosi. Mimo to dość głośno jest o tym banku. Bank jest młody, chce szybko stworzyć dużą bazę zdjęć i w związku z tym przjmuje absolutnie wszystko. Nawet zdjęcia, które potrzebują model release przyjmuje bez zgody. A jak z aktywnością na tym stocku? Marnie... Jak dzisiaj przeglądałem statystyki to na ponad 450 zdjęciach mam.... 0 pobrań i może w sumie z 10 viewsów. Logicznie rzecz ujmując powinienem już dawno dać sobie spokój z tym microstockiem, ale system uploadu zdjęć jest w miarę prosty i szybki więc tak już z przyzwyczajenia wgrywałem nowe zdjęcia...
Dość stara agencja. Dawniej liczyła się w czołówce i dzielnie rywalizowała z najlepszymi stockami na rynku, jednak z czasem CanStockPhoto został w tyle. Obecnie zarząd tej agencji mocno pracuje żeby powrócić do liczących się agencji poprzez wprowadzanie nowego, prostrzego systemu uploadu zdjęć, możliwości sprzedawania filmów (chyba) i szybszego sprawdzania zdjęć. Mam tutaj 303 zdjęcia, sprzedanych 0, ale przynajmniej viewsów mam ponad 1000... czyli coś się tam rusza, ale nie na tyle żeby coś zarobić.
Polska agencja microstock. Radzi sobie... słabo. Mają tam trochę ciężki system uploadu zdjęć, który zniechęca do wgrywania nowych plików. Obsługują grafikę wektorową. Wprawdzie mam tam 253 zdjęcia, sprzedałem tam 2 i zarobiłem na tym 0,5 €, ale teraz już chyba nie warto cokolwiek działać w tej agencji. Mniej więcej od dwóch miesięcy administratorzy w ogóle nie żyją, nie sprawdzają zdjęć, nie dodają nowych, zero ruchu. Może właściciel banku (tak jak to kiedyś pisali na forum stock-board) zabrał całą kasę i uciekł na Madagaskar.
Bardzo świeży bank. Przy logo na stronie głównej mają nawet napisane "beta". Mają tam dopiero 150 000 zdjęć (podczas gdy najlepsze strocki mają po 6 milionów) mimo, że akceptują wszystko. Trudno więc coś powiedzieć o tym banku, bo dopiero się tworzy i rozwija. Jestem tam zarejestrowany dopiero od miesiąca i mam tam 40 zdjęć. Sprzedaż na razie zerowa.
Podobnie jak CanStockPhoto. Kiedyś bank funkcjonował znacznie lepiej. Później został w tyle. Mam tam 60 zdjęć, jestem zarejestrowany od 6 miesięcy i sprzedałem... zero zdjęć.
Kolejny polski bank i kolejny niewypał. Podobno jak się ma sporo zdjęć i jak się coś sprzeda to się nieźle zarabia... podobno, bo ja mam tam tylko 1 zdjęcie. Wszystko odrzucają, nawet to co przechodzi na iStockPhoto i Shutterstock. Według mnie ruch mają tam bardzo słaby. Na sprawdzenie wgranych zdjęć trzeba czekać milion lat (czyli z miesiąc), a to bardzo utrudnia życie.
Niewiele mam do powiedzenia na temat tego banku. Nie znam go, zarejestrowałem się ze 3 miesiące temu i od tamtego czasu nic mi nie zaakcpetowali. Ostatnio nawet nie dało się dopisać do plików opisów, słów kluczowych itp. Mieli jakieś problemy techniczne... więc dałem sobie spokój.
Cutcaster to coś ciekawego spośród wszystkich stocków z "niższej półki". Nigdy nie mają przestojów związnych z problemami technicznymi (co wśród słabszych banków czasami się zdarza), szata graficzna bardzo ładna, łatwy upload zdjęć, prosto się wszystkim zarządza. Niektórzy nawet coś tutaj zarabiają. Mi na razie się nie udało zebrać $ za któreś z moich 32 zdjęć.
Szata graficzna mało ciekawa, ale zarządzanie profilem i zdjęciami nawet w miarę. Wszystkie zdjęcia, które wgramy od razu są zaakcptowane, bo nikt ich nie sprawdza. Od razu są przenoszone do bazy zdjęć. Trochę dziwnie tutaj jest, bo zbiera się jakieś punkty i to jest wyznacznikiem popularności profilu.
Młody czeski microstock. Tu wystarczy teoretycznie tylko wgrać zdjęcia... Tytuł i słowa kluczowe wpiszą nam sami inspektorzy sprawdzający zdjęcia. Przejrzystość i szata graficzna na średnim poziomie w mojej opinii. Mam tu tylko 4 zdjęcia, nic nie sprzedałem.
Jedyny microstock (o kórym wiem), który w regulaminie ma napisane coś w stylu "Przez rok od momentu uploadu zdjęć nie można ich usunąć". To wyjątek, bo na wszystkich pozostałych agencjach w każdej chwili możemy usunąć nasze zdjęcia i zlikwiodować konto, tu nie. Poza tym na stronie głównej raklamują się w następujący sposób "wgraj 250 zdjęć to otrzymasz 25$". Ciekawe... mogą przyjąć 249, a potem wszystko odrzucać. Mogą też przyjąć te 250 i zapłacić, nie wiem. Ja wgrałem coś około 30 zdjęć, ale od miesiąca wszystkie są oczekującymi na sprawdzenie przez inspektorów.
Po pierwsze wszystko ładnie i przejrzyście. Po kilku logowaniach już wszystko wiemy co i jak. Zdjęcia sprawdzają dość szybko, zwykle trwa to kilka dni. Mam tu 14 zdjęć, ale sprzedaży jeszcze brak. Aktywność? Trudno powiedzieć przy tak małej liczbie wgranych zdjęć, ale z tego co mówią statystyki to ktoś oglądał tam parę razy moje prace.
Hm... bank jak bank. Nic szczególnego nie jestem w stanie powiedzieć o nim. Może jedynie to, że zarządzanie profilem i zdjęciami jest dość proste.
Zdjęcia wgrywamy te, które sami chcemy i są one od razu dostępne w banku. Nie podlegają sprawdzaniu przez inspektorów. Dzięki temu możemy sobie szybko zbudować duże portfolio. Ja mam tu 36 zdjęć i zero sprzedaży przez miesiąc.
Tu też jest niewiele do powiedzenia oprócz tego, że wityna jest bardzo nieatrakcyjna pod względem graficznym i obsługi. Wygląda jak strona napisana w notatniku przez amatora, który dopiero się uczy HTMLa (czyli jest mniej więcej taka jak strona, na której obecnie się znajdujemy).
24. Alamy
25. PantherMedia
26. SnapVillage
27. Superstock
28. Inmagine