Jakie wymagania musimy spełniać żeby zostać fotografem stockowym?

Nieduże. Teoretycznie wystarczy zwykła "małpka" za 300 zł robiąca zdjęcia o rozdzielczości co najmniej 4 Mpix [chociaż niektóre banki przyjmują zdjęcia od 3 Mpix (Dreamstime), 2 Mpix (iStockPhoto), a nawet od 1 Mpix (BigStockPhoto)]. Jednak im więcej tych megapikseli nasz aparat oferuje tym lepiej dla nas. Nie chodzi tylko o to, że możemy wgrywać większe zdjęcia, ale o to, że jeżeli zdjęcie z rozdzielczości 6 Mpix zmniejszymy do 4 Mpix to jego jakość będzie lepsza niż zdjęcia zrobionego standardowo w 4 Mpix.

Oczywiście im ma się lepszy aparat tym ma się większe szanse na to, że nasze zdjęcie zostanie przyjęte, choć nie jest to żadną zasadą tak jak nic w całej tej branży nie jest zasadą. Wszystko to indywidualne kwestie. Bardzo pomocnym w rozpocząciu działalności microstockowej będzie niewątpliwie posiadanie lustrzanki, która wprawdzie nie zrobi sama dobrego zdjęcia, ale mimo wszystko zdecydowanie poprawi jego jakość.

Oprócz aparatu dobrze by było mieć jakiś software umożliwiający przynajmniej niewielką obróbkę zdjęć na komputerze. Nie musi to być Photoshop (ja osobiście bardzo żadko go używam do edycji fotek). Teoretycznie do szczęścia powinny wystarczyć dwa darmowe programy do pobrania z internetu:
-InfranView (zmiana rozmiaru zdjęcia, rozjaśnianie i przyciemnianie, kontrast, saturacja i wyostrzanie)
-Noiseware Community Edition (banalnie prosta redukcja szumu)
Photoshopa używam głównie tylko do szparowania zdjęć (czyli izolowania ich na białym tle), choć ten program mógłby zastąpić wszystkie pozostałem razem wzięte. Czasem jeszcze tylko do rozjaśnienia wybranych elementów zdjęcia albo do likwidacji firmowego logo ze zdjęcia, do których nie mamy praw autorskich i musimy zamalowywać. Niektóre czynności w obróbce zdjęć ułatwia mi nawet... Paint.

Ważną rzeczą, o której piszą w każdym samouczku na microstockach jest uwaga, że zapisując zdjęcia w dowolnym programie graficznym trzeba to zrobić w jak najmniejszej kompresji. Oznacza to, że zdjęcie musi zajmować jak najwięcej miejsca, a jego jakość tym samym będzie najlepsza. Ta rada tyczy się głównie InfranView i Photoshopa. Paint ani Noiseware Community Edition nie dają możliwości zmiany poziomu kompresji.

Chyba ostatnim wymogiem potrzebnym do zostania współpracownikiem agencji microstock jest znajomość języka angielskiego przynajmniej na podstawowym poziomie. Chodzi o to żeby umieć skeić jakieś proste zdanie do opisu zdjęcia, tytułu albo do wpisania (najważniejszych) słów kluczowych dla wyszukiwarek.

Na koniec coś, co pewnie ciekawi parę osób, które to czytają. Czym ja robię zdjęcia? Różnie z tym bywa. Nie mam żadnego Canona ani Nikona, a moje zdjęcia też się sprzedają. Może wypiszę wszystkie swoje aparaty:

-Kodak EasyShare CX6230 (2 Mpix) - do stocków już za słaby

-Samsung D70 (7.2 Mpix) - sporo zdjęć z tego aparatu zostało przyjętych i sprzedanych

-Olympus SP510-UZ (7.1 Mpix) - bardzo dużo zdjęć przyjętych i sprzedanych

-lustrzanka Sony DSLR A200 + Sony DT 18-70mm + Sigma 70-300mm Macro DG (10 Mpix) - obecnie posługuję się już tylko tym sprzętem